SENIORZY: Kapitan Maciejewski ratuje przed kompromitacją.

  • PDF

SENIORZY: Kapitan Maciejewski ratuje przed kompromitacją.

Po dwóch bramkach Szymon Kuśnierz i golach Remigiusz Kowerko i Łukasz Maciejewski odnosimy drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując MKS Pogoń Pieszyce 4:3 (1:0).

Do 75. minuty meczu Orzeł prowadził z Pogonią Pieszyce 3:0 i wydawało się, że kontroluje boiskowe wydarzenia. Kiedy jednak w ciągu dziesięciu minut ząbkowiczanie dali sobie strzelić trzy gole, kibice nie szczędzili im słów krytyki. Goście najpierw za sprawą aktywnego Jasińskiego zdobyli dwa gole, a później wojnę nerwów z Derbiszem wygrał Stańko pewnie egzekwując rzut karny w 85. minucie meczu. Goście z udanej pogoni cieszyli się jednak chwilę, bo do domu ostatecznie i tak wrócili bez punktów. Ich katem okazał się Maciejewski, który w doliczonym czasie gry pokonał Rzepskiego i zapewnił Orłowi trzy punkty.

Do przerwy ząbkowiczanie posiadali optyczną przewagę i zasłużenie schodzili do szatni prowadząc jedną bramką. Tę w 28. minucie batalii zdobył Kowerko po dograniu z bocznego sektora boiska przez Bohajczuka. Goście poza kilkoma wypadami pod pole karne Derbisza, ograniczali się raczej do defensywy, licząc na kontry. Te jednak dobrze rozbijali obrońcy Orła i wydawało się, że podopieczni Tomasza Masłowskiego mają mecz pod kontrolą.

Tym bardziej, że zaraz po przerwie drugiego gola dla Orła zdobył Kuśnierz, a w 66. minucie ponownie wpisał się on na listę strzelców po kolejnej asyście Bohajczuka. Po zdobyciu trzeciej bramki w szeregi gospodarzy wkradło się rozluźnienie, a ambitni pieszyczanie zdobyli gola kontaktowego za sprawą Jasińskiego i złapali wiatr w żagle. Chwilę później ten sam zawodnik trafił do bramki Derbisza po raz drugi, a następnie zdołał wywalczyć rzut karny, który na gola zamienił Stańko i z trzybramkowej przewagi Orła nie pozostało już nic. Ostatnie pięć minut rywalizacji to istna wymiana ciosów - jedni i drudzy poszukiwali zwycięskiego gola. W doliczonym czasie gry bohaterem ząbkowiczan został kapitan Maciejewski, który wykorzystał wycofaną piłkę przez Grzywińskiego i plasowanym strzałem przy słupku dał Orłowi trzy punkty.

- Prowadząc 3:0 zabrało nam koncentracji i boiskowego wyrachowania. Mając trzy gole przewagi przestaliśmy realizować założenia, zaczęliśmy popełniać proste błędy i rozdawaliśmy prezenty, z których rywale skorzystali - mówił po meczu Seweryn Derbisz, bramkarz Orła, który w ciągu dziesięciu minut musiał skapitulować tylko raz mniej niż łącznie w ciągu trzech ostatnich ligowych potyczek.

Orzeł dzięki wygranej awansował w tabeli na dziewiąte miejsce. Biało-niebiescy mają na swoim koncie osiem oczek. Za tydzień gracze trenera Masłowskiego zagrają we Wrocławiu. Ich rywalem będzie trzeci w tabeli Piast Żerniki.

ORZEŁ: Derbisz - Nahaitsev, Pytel, Fudali, Radziszewski, Bohajczuk, Maciejewski, Drąg, Kowerko (60' Gralec), Kuśnierz (80' Herdy), Piątkowski (67' Grzywiński)

POGOŃ: Rzepski - Gucwa, Stańko, Morawski, Kołt, Seb. Gorząd, Sł. Gorząd (71' Nieckarz), Badyna (38' Buśko), Jasiński, Starościk, Barczyk

Last Updated on Tuesday, 17 September 2019 09:36