IV liga: Orzeł - Sokół Wielka Lipa 2:1 (1:1)

  • PDF

Po sobotnim horrorze w Bielawie piłkarze ząbkowickiego Orła w stu procentach się zrehabilitowali w zaległym spotkaniu IV ligi z Sokołem Wielka Lipa. Wicelider tabeli pokazał, że nie bez powodu zajmuje tak wysokie miejsce jednak biało - niebiescy zagrali skutecznie w ataku i obronie dzięki czemu trzy punkty pozostały w Ząbkowicach Śląskich. Spotkanie rozpoczęło się od akcji Kamila Olejarnika, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sokoła trafił w słupek. Po chwili nasi zawodnicy już prowadzili. Idealne prostopadłe podanie wykorzystał Dawid Kuriata strzelając przy słupku. Z biegiem meczu uwidoczniła się przewaga przyjezdnych. Goście lepiej grali piłką i stwarzali sobie groźne sytuacje bramkowe. Po jednej z akcji faulowany w polu karnym Orła był napastnik Sokoła i sam poszkodowany doprowadził do remisu. Po zmianie stron oba zespoły postawiły na atak jednak kibice zobaczyli tylko jednego gola autorstwa Arkadiusza Majewskiego w 82 minucie. Z przebiegu meczu sprawiedliwszy byłby remis jednak Orzeł wykazał się większą determinacją i wywalczył trzy punkty. Już w sobotę 28 maja do Ząbkowic przyjedzie Olimpia Kowary, która wygraną w tym meczu może sobie zapewnić awans do III ligi. Biało - niebiescy z pewnością będą chcieli pokrzyżować im plany!